Pokoje Gościnne (obiekt 172713)
Izabela Przeździecka
3.6
Dodał: Ponad rok temu
Niestety podejście Właścicieli do gości jest absolutnie nie do przyjęcia. Klienci nie są traktowani jednakowo - zupełnie nieprofesjonalne. Przyjechaliśmy do tego miejsca po południu, na początku nic nie wskazywało, że to będzie nasz najgorszy wyjazd. Spytaliśmy Właścicieli, czy są jeszcze wolne pokoje, ponieważ chcielibyśmy, żeby dojechała do nas para z dzieckiem. Były. Ale z racji tego, że znajomym w drodze pojawił się problem z samochodem, a nie chcieliśmy aby nasi Gospodarze byli w jakikolwiek sposób stratni, mąż poszedł poinformować ich o zaistniałej sytuacji, o tym, że nie jesteśmy pewni czy dadzą radę dojechać i jakby mieli jakiś chętnych na ten pokój, to niech wynajmują. Chcieliśmy być wobec nich w porządku. Na szczęście, bądź w tej sytuacji nieszczęście - dotarli, oczywiście wcześniej informując o tym telefonicznie Gospodarzy. Po ich przyjeździe okazało się, że my w cenie mamy wliczone śniadanie, znajomi nie. Dlaczego? A no dlatego, że Właściciele stwierdzili, że to ich obiekt i oni decydują o tym, którzy goście dostaną następnego dnia śniadanie a którzy nie. A więc tak jak wcześniej wspominałam, klient jest traktowany na podstawie kaprysu Właścicieli obiektu. Wieczór spędzaliśmy wspólnie z naszymi znajomymi w ich pokoju. Zapukali do nas Właściciele z ogromnymi pretensjami, że goście się skarżą, że jesteśmy zbyt głośno. Byliśmy w szoku. Było nas 4 osoby i dziecko, które chwilę wcześniej troszkę popłakało podczas kąpieli. Absolutnie nie było, żadnych krzyków, głośnych śmiechów ani hałasu. Zaznaczę jeszcze, że Pani właścicielka wchodząc do pokoju krzyknęła " Proszę się rozejść do swoich pokoi". Więc nasuwa się pytanie, czy znajomi przyjeżdżający wspólnie na wakacje przyjeżdżają po to, żeby każdy siedział zamknięty w swoim pokoju? Absurd! Pani właścicielka, żauważając puszkę piwa na stole, zarzuciła nam, że nie stosujemy się do regulaminu bo w tym obiekcie jest zakaz spożywania alkoholu. Zaznaczę, że w regulaminie znajdującym się w pokoju nie ma żadnej adnotacji dotyczącej alkoholu. Nie dziwiłabym się gdyby ktoś z nas rzeczywiście nadużył alkoholu, był pijany, awanturował się bądź zachowywał się nieodpowiednio. Ale nic z takich rzeczy. Ale najbardziej niedorzeczne było to, że Pani właścicielka powiedziała do nas, że mamy pakować swoje rzeczy i się wynosić. Wieczór, a ona wyrzuca naszą czwórkę z dzieckiem. Myślę, że jeśli nazwę to zachowanie chamstwem i totalnym brakiem szacunku do klienta to i tak będzie bardzo delikatne określenie niedorzecznego zachowania tej Pani. Więcej swobody było na szkolnych wycieczkach w podstawówce. Dodam, że podchodzimy z szacunkiem do drugiej osoby i jej pracy, od wielu lat wyjeżdżamy kilka razy w roku i nigdy nie spotkaliśmy się z podobną sytuacją. Po wielu dyskusjach udało nam się zostać w obiekcie do rana. Aczkolwiek, gdyby nie dziecko natychmiast opuścilibyśmy to nad wyraz "gościnne" miejsce. Rano zapukaliśmy do naszej sąsiadki. Spytaliśmy czy ubiegłego wieczoru nie byliśmy zbyt głośno. Pani bardzo się zdziwiła i zapytała skąd w ogóle to pytanie. Opisaliśmy jej zaistniałą sytuację. Sąsiadka zaprzeczyła i powiedziała nam, że Ci Państwo nie lubią dzieci i zwykle nie godzą się na gości z dziećmi. Kolejny absurd! Oczywiście nie poszliśmy na śniadanie, strach byłoby pomyśleć, czym Ci uprzejmi Państwo by nas poczęstowali. Podsumowując, lokalizacja ok, ale wszystko psują bardzo niemili gospodarze, którzy nie mają w ogóle szacunku dla klienta. Brak jakiejkolwiek swobody. Jeśli ktoś chce wypocząć w większej grupie niż para, która jedynie czyta książki i chodzi spać przed 22 to nie polecam. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM.
2 osoby oceniły opinię jako pomocną
Ocenił standard:
-
pokoje:6/10
-
obsługa:2/10
-
lokalizacja:6/10
-
jakość do ceny:2/10