Nigdy więcej!!!
Pierwszy kontakt z wynajmującą odbył się przez telefon. Tutaj wszystko sprawnie, miło, bez zastrzeżeń.. .aż do momentu przyjazdu...gdzie czar prysł. Jedyną zaletą tego miejsca jest lokalizacja i widok z okna (pod warunkiem, że otrzymasz pokój od strony jeziora).
Miejsce zaniedbane, BRUDNE, zgrzybiałe i śmierdzące wilgocią. Taras-jest i owszem, ale brudny do granic możliwości, wszędzie pajęczyny, zardzewiały grill po jednej stronie tarasu, po drugiej nowy, ale nie do użytku gości. Wyjście z pokoju na taras grozi skręceniem kostki, uwaga na ruszające się kafelki! Sam pokój bardzo skromny, ale z tym się liczyliśmy rezerwując go, w końcu chcieliśmy pokój tańszy, ale czy brak luksusu nazwijmy to, oznacza brak czystości? Łazienka-jedyny plus to ciepła woda, fakt, to spory plus, gdy przejdziemy do wisienki na torcie. Otóż pokój mimo 3 stopni na dworze w nocy, nie ogrzewany. Nie dość, że zimno (spaliśmy w dresach szczelnie przykryci), to jeszcze śmierdzi wilgocią i grzybem, nie powinno to dziwić skoro jest to pomieszczenie nie ogrzewane i ze starym wyposażeniem, niestety wszystko przesiąkło wilgocią i starością. Zatem ciepła woda pod prysznicem jest swego rodzaju ratunkiem. Bierzesz prysznic i biegiem do łózka, by zatrzymać ciepło. Żeby było ciekawiej na dole obiektu znajduje się kotłownia, która sprawia, że tylko pani właścicielka ma ciepło w mieszkaniu, niestety telefonów w trakcie trwania pobytu nie odbiera, drzwi nie otwiera, słychać jedynie zamykane zamki drzwi przed nosem, gdy próbujesz poprosić o odrobinę ciepła. Możesz zawsze pooglądać telewizję, ale tu uwaga niestety musisz zaczerpnąć przyjemnego zimnego powietrza w pokoju, ponieważ mały stary telewizorek podłączony jest do małego starego routera, który stoi na wielkiej starej szafie, zatem pilot nie ma zasięgu, trzeba niestety wstać :) i tu kończy się przyjemne ciepło osiągnięte podczas kąpieli...
Pani wynajmująca zadała nam ciekawe pytanie, gdy wprowadzała nas do pokoju ( co świadczy o tym, że nie jest zbyt często odwiedzana przez gości, niech tak z resztą zostanie ) "Moi drodzy goście co mogę jeszcze zrobić byście wyjechali stad zadowoleni i polecili mnie innym....?" wówczas jeszcze nie wiedzieliśmy co odpowiedzieć. Po dwóch nocach spędzonych u tej pani znamy już odpowiedź. Droga pani są dwa wyjścia 1. wyburzyć...2. wyremontować i zacząć ogrzewać i sprzątać zanim zacznie się brać od kogokolwiek pieniądze!!!
Najciekawsze jednak dla mnie jest to, ze osoba, która podczas pierwszej rozmowy zamiast opisując godzinę, powiedzieć po prostu 12-ta, lub południe, odwołuje się do pojęcia "Anioł Pański", tak traktuje gości, na których jednak zarabia. No powiem szczerze, ze Bóg to chyba z tym ma mało wspólnego. Żegnam.
Wyjazd: w parze
2 osoby oceniły opinię jako pomocną
Ocenił standard:
-
pokoje:2/10
-
łazienki:2/10
-
obsługa:2/10
-
lokalizacja:6/10
-
jakość do ceny:2/10
-
zgodność z ofertą:2/10