Witam!
P. Moniko, p. Aniu dojechaliśmy szczęśliwie do domu! A teraz opinia dla innych:)
Właśnie rozpakowaliśmy się w domu po tygodniowym pobycie u p. Moniki w pensjonacie ,,Na Polanie". Brakuje nam codziennego wyjścia po oscypka i żurawinkę;) Bo poza tymi wyjściami nie trzeba było nigdzie chodzić po żadne zakupy. W pensjonacie- choć nie wiem czy to właściwe słowo- bo to po prostu "przyjazny dom"- można dokupić do noclegów obiady- co polecam serdecznie. Obiady gotuje p. Ania- niestety nie chciała z nami pojechać do Lublina- a zabralibyśmy z chęcią:) tylko komuś bardzo wybrednemu nie będą smakowały- bo dla normalnych ludzi to najlepsze jedzenie na świecie- ugotowane w domu, smaczne, pyyyszne. Nie ma tam , że jajecznica na śniadanie przechowywana w jakichś podgrzewaczach- jak się przychodzi rano to p. Ania smaży ją po kolei dla każdego z gości. Śniadania do wyboru na zasadzie szwedzkiego stołu- choć nie jest wykładana góra jedzenia- ale jedynie tyle ile trzeba- jak czegoś zaczyna brakować to od razu jest donoszone, świeżutkie. Bardzo polecam opcję z wyżywieniem!
Gospodarze uśmiechnięci, mili, na podwórku pies, kury i do stacji rzut kamieniem- ze stoku pod drzwi domu zjeżdżaliśmy na nartach- w druga stronę trzeba sie było przejść ok. 50 metrów- po drodze był parking sąsiedniej posesji- kiedy nie było śniegu- czyli jeden dzień spośród 6, trzeba było leźć po błocku - ale tylko 10 metrów- oczywiście można było go ominąć ale nam sie nie chciało;) Jak spadł śnieg- a o to w Małym Cichym nietrudno- było pięknie, i po podejściu pod górkę koło domu do stacji już się jechało przez parking na nartach. Sprzątane, czyściutko, nasz pokoik malutki ale wystarczający. Nie mieliśmy widoku na góry- bo były z drugiej strony domu, ale co z tego- po wyjściu na zewnątrz piękny widok- a poza tym większość pokoi jednak ten widok ma na góry i to JAKI!!! Budzisz się rano i piękne ośnieżone szczyty za oknami... No i sama panorama Tatr ze stoku- przez cała długość stoku praktycznie cały czas mamy przed nosem Tatry. Warto. Jeśli pojedziemy do Małego Cichego na narty to na pewno "Na Polanę".
Teraz wypowiada się Dorota:)
,,kaloryfery grzały, było ciepło, woda była ciepła, czysto, smacznie. W domku jest narciarnia- bardzo wygodna, jest kącik zabaw dla dzieci, piłkarzyki- Wojtek mnie orżnął 10 do 0 (to mój dopisek:), w pokoiku mieliśmy łazienkę, wygodną, czystą. Na piętrze były aż dwa wygodne aneksy kuchenne, z lodówką, zlewami, są naczynia,sztućce, jest czajnik elektryczny.
Tak więc polecamy!!
Goście spod "ósemki"
Nikt nie ocenił jeszcze tej opinii
Polecam:
- dla par
- dla rodzin
- dla singli
- dla seniorów
Ocenił standard:
-
pokoje:8/10
-
łazienki:8/10
-
obsługa:10/10
-
wyżywienie:10/10
-
lokalizacja:10/10
-
jakość do ceny:10/10
-
zgodność z ofertą:10/10