Anonim
4
Dodał: Ponad rok temu
Zaplanowaliśmy tygodniowy urlop w Karkonoszach z półtorarocznym dzieckiem. W trakcie naszego pobytu mieli do nas jeszcze dołączyć znajomi. Zaproponowano nam pobyt w "apartamencie kominkowym". Na miejscu okazało się, że są to dwa maleńkie pokoje usytuowane w podpiwniczeniu zacienione balkonem. Temperatura panująca wewnątrz pokoi 15°C (jeżdżąc z małym dzieckiem termometr elektroniczny mamy zawsze ze sobą na wszelki wypadek). Mieliśmy kominek więc chcieliśmy w nim rozpalić żeby dziecko nie marzło, ale okazało się, że nie można było, bo właściciel nie przewidział opcji dogrzewania pokoi i nie miał nawet drewna do kominka. A w centralnym jak stwierdził nie opłacało mu się rozpalać!!! Poradził nam żebyśmy pootwierali szeroko okna i w ten sposób zagrzali pokoje. I gość mówił śmiertelnie poważnie!!! Po kilku rozmowach pozwolił rozpalić w kominku z tym że drewno, a raczej chrust musiałem przynieść sam z nieopodal rosnącego lasu!!! Przez cały dzień nie było ciepłej wody więc o kąpieli po podróży musieliśmy zapomnieć, a przyjechaliśmy z Podkarpacia ok 630 km. W pokojach nie było gdzie rozłożyć rzeczy brak było szafki czy szafy jedynie małą półka nad telewizorem. Pobyt, który miał trwać tydzień zakończył się po jednej nocy i z samego rana wyjechaliśmy. Na szczęście jakiś cudem znaleźliśmy na czas pobytu wolny pokój w Szklarskiej. Przed przyjazdem bardzo miły kontakt zarówno telefoniczny jaki mailowy. Niestety czar prysł jak przyjechaliśmy na miejsce. Najwidoczniej przeszkodziliśmy właścicielowi w niedokończonych wtedy jeszcze pracach przy budynku. Zresztą ekipa robotników też najlepiej się nie wypowiadała o pracodawcy. Osobiście nie polecam a wręcz odradzam zwłaszcza z małymi dziećmi. No chyba, że ktoś lubi tego typu atrakcje.

Nikt nie ocenił jeszcze tej opinii

Ocenił standard:

  • pokoje:
    6/10
  • obsługa:
    2/10
  • lokalizacja:
    6/10
  • jakość do ceny:
    2/10
Odpowiedź właściciela obiektu:
Apartament Kominkowy jest nowym, dwupokojowym mieszkankiem o powierzchni 30 m2 (zgodnie z opisem), z ładną łazienką , niezależnym (nie wspólnym), w pełni wyposażonym aneksem kuchennym ( lodówka, czteropalnikowa płyta ceramiczna, naczynia, sztućce, garnki itp.) i szafą-słupkiem w pokoju sypialnym. Za takie warunki płacili Państwo 100 zł za dobę, za trzyosobową rodzinę (chęć przyjazdu znajomych zgłosili Państwo później ). Uwagę o braku ciepłej wody w ogóle pominę, gorąca woda jest u nas zawsze całą dobę, co potwierdzą wszyscy, nocujący u nas goście. Państwo przyjechali na przedłużony, czerwcowy weekend Bożego Ciała 2015, podczas którego, jak wszyscy dobrze pamiętają, panowały trzydziestostopniowe upały, ale skoro zjawili się o godz. 5 rano w Przesiece, rozumiem, że byli po prostu bardzo zmęczeni i być może nieco rozdrażnieni po całonocnej jeździe 630 km (każdy by był). Szczęśliwym trafem nie było gości, więc apartament został Państwu udostępniony już od godz. 10, a nie, jak obowiązuje doba o godz. 14, aby mogli Państwo odpocząć po tak męczącej podróży z małym dzieckiem. Gospodarz osobiście napalił Państwu w kominku ( przypominam Boże Ciało 2015 - trzydziestostopniowe upały), choć umówiona z Państwem cena ( 100 zł za dobę za dwupokojowy apartament) takich dodatkowych usług nie obejmowała ( był to bezinteresowny gest dla zadowolenia zmęczonych gości). Uwagę o opiniach pracowników o pracodawcy pozostawmy bez komentarza. Na szczęście goście, którzy przyjechali na zwolniony przez Państwa w tym terminie apartament, byli z niego bardzo zadowoleni i żegnając się zapowiedzieli, że nie jest to ich ostatnia wizyta u nas. Przykro nam, że nie mogliśmy spełnić Państwa oczekiwań ( a może były one trochę wygórowane?).

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli masz jakieś pytania lub potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się z naszym Biurem Obsługi Klienta


Dotrzyj do 3 mln turystów
Dodaj swój obiekt

Sprawdź naszą ofertę!