Ferie na specjalnych warunkach. Wąż, przerębel i „pedicure Kopciuszka”
Wciąż szukamy oszczędności przy planowaniu ferii, ale obok ceny coraz częściej pojawia się drugi filtr: komfort i dodatkowe usługi w pakiecie. Lista próśb kierowanych do obiektów noclegowych potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych gospodarzy.
Klienci pytają już nie tylko o parking czy śniadanie. Interesuje ich opieka nad dzieckiem na czas wyjścia na stok, dostęp do strefy wellness na wyłączność czy udogodnienia dla osób podróżujących ze zwierzętami w postaci dopasowanej diety dla pupila.
– Zdarzyli się goście, którzy chcieli przyjechać z wężem i dopytywali o ewentualną dopłatę. Pojawiają się też pytania o miejsce tak zasypane śniegiem, by nikt nie mógł do niego dotrzeć, o możliwość wykucia przerębla w stawie do morsowania w negliżu czy o masaż gorącą czekoladą dla dzieci – relacjonuje Agnieszka Rzeszutek, ekspert Nocowanie.pl.
Najwięcej niestandardowych uwag dotyczy jednak jedzenia. Gospodarze słyszeli prośby o śniadanie składające się wyłącznie z produktów w jednym kolorze, codziennie świeżo obieraną marchewkę podawaną tylko w słupkach, jajka przygotowane w ściśle określonej temperaturze czy dokładnie odmierzoną porcję owsianki dla dziecka – zawsze w tej samej misce.
W przypadku wyjazdów we dwoje rośnie zainteresowanie apartamentami z prywatnym jacuzzi lub balią dostępną na wyłączność oraz kameralnymi strefami wellness. Goście chętnie dopłacają do kolacji regionalnej w pakiecie, śniadania serwowanego do pokoju czy spersonalizowanego planu zimowych atrakcji.
Dla osób aktywnych równie ważne jak stok są rozwiązania upraszczające logistykę wyjazdu: przechowalnia i suszarnia sprzętu narciarskiego bez dodatkowych opłat, rabaty na skipassy, możliwość rezerwacji instruktora przez obiekt czy wczesne śniadania dopasowane do godzin otwarcia wyciągów.
Wzrost oczekiwań widać także w obszarze atrakcji dla najmłodszych. Rodziny coraz częściej szukają miejsc, które przejmą część organizacyjnych obowiązków. W zapytaniach powtarzają się animacje prowadzone przez wykwalifikowanych animatorów, warsztaty regionalne, kuligi z ogniskiem, tematyczne wieczory w stylu „Psiego Patrolu” czy mini-spa z bezpiecznym „pedicure Kopciuszka”. Rodzice pytają również o detale wyposażenia pokoi – choćby o brak ostrych krawędzi – oraz o możliwość zorganizowania dzieciom pełnego programu zajęć, by sami mogli realnie odpocząć.
Jeszcze kilka sezonów temu tego typu oczekiwania, zwłaszcza dotyczące wyżywienia, budziły wyraźne zdziwienie wśród właścicieli obiektów. Dziś coraz rzadziej są traktowane jako ekstrawagancja.
– Dodatkowe udogodnienia przestają być wyjątkiem, a stają się elementem nowego standardu podróżowania. Wyjazd coraz częściej jest przedłużeniem codziennych nawyków i stylu życia gości – podkreśla Rzeszutek.
Komentarze