Grzechy główne nad wodą! Lista "wykroczeń" w wakacje 2021

Grzechy główne nad wodą! Lista "wykroczeń" w wakacje 2021

Tegoroczne lato jest wyjątkowo upalne. Nic więc dziwnego, że Polacy stawiają na wypoczynek nad wodą. Niestety nie wszyscy potrafią z niego rozsądnie korzystać. Przedstawiamy listę niebezpiecznych zachowań, jakie najczęściej obserwują ratownicy nad morzem i jeziorami.

Na początek warto zapoznać się ze statystykami policji, dotyczącymi utonięć. Od początku czerwca do 21 lipca 2021 życie w wodzie straciło aż 127 osób! Zawiniła brawura, alkohol i inne niebezpieczne zachowania, które spotykane są przy polskich kąpieliskach.

W związku z pandemią oraz upałami nad morzem oraz polskimi jeziorami pojawiły się tłumy osób. Jedna z ratowniczek WOPR w rozmowie z Wirtualną Polską wymienia najczęściej powtarzające się błędy. O wszystkich słyszeliśmy już wcześniej - większość była powodem utonięcia.


Największe grzechy, jakie popełniają plażowicze


  • Wskakiwanie do wody

Nie mamy tu na myśli skakania z dużej wysokości do niesprawdzonego akwenu. Takie zachowanie za każdym razem jest śmiertelnie niebezpieczne! Tutaj chodzi o wchodzenie do wody wprost z rozgrzanej plaży, gdy zagrożenie stanowi szok termiczny. Szukając ochłody, można sprowadzić na siebie duże niebezpieczeństwo.

Szok termiczny polega na gwałtownym spadku temperatury ciała, czego konsekwencją bywają problemy z oddychaniem i krążeniem krwi. W efekcie pojawia się panika, a stąd już tylko krok do tragedii. Aby tego uniknąć, zawsze przed wejściem do wody należy przyzwyczaić organizm do niższej temperatury. Nie skaczemy z pomostów, rowerów wodnych czy łódek wprost w toń jeziora!

Planujesz bezpieczny wypoczynek na plaży? Zobacz:


  • Picie alkoholu

Sporo osób twierdzi, że nic tak nie gasi pragnienia, jak zimne piwo. Jednak na plaży najlepiej powstrzymać się do napojów procentowych, zwłaszcza mając pod opieką dzieci i planując pływanie.

Picie i brawura to bardzo niebezpieczna mieszanka. Wchodzimy do wody, choć na kąpielisku wisi czerwona flaga. Wskakujemy na główkę do nieznanych akwenów. Po kilku piwkach czy innym trunku rodzi się w nas ułańska fantazja, bezkrytyczna wiara w swoje możliwości i chęć zaimponowania znajomym. A to najprostszy przepis na tragedię - powiedziała ratowniczka wodna Paulina Łangowska w rozmowie z Wirtualną Polską.


  • Ignorowanie poleceń ratowników


fot. Karolina Grabowska, Pixabay.com CC0

To największy grzech osób, które wypoczywają na strzeżonych kąpieliskach czy to nad morzem, czy nad jeziorem. Wybierając dziką plażę turyści muszą liczyć się z tym, że w razie kłopotów nikt nie ruszy im z pomocą. Natomiast w miejscach, gdzie dyżurują ratownicy wodni, wczasowicze dość często sabotują ich pracę.

Przede wszystkim ignorują oznaczenia takie jak czerwona flaga. Gdy powiewa nad kąpieliskiem, od razu wiadomo, że wchodzenie do wody jest zabronione. Warto również pamiętać, że wypływanie poza bojki też bywa niebezpieczne. W razie konieczności wydłuża się czas reakcji ratownika.

Dystans robi się na tyle duży, że może nie zdążyć z pomocą. Tym bardziej, że ludzi w wodzie jest dużo, a ratowników mało. A jeśli pierwsza osoba nie stosuje się do wytycznych, za jej przykładem szybko idą następne. Mamy efekt śnieżnej kuli, wiele osób pływa niebezpiecznie daleko od brzegu i jeśli dojdzie do jakiegoś wypadku, łatwo może dojść do tragedii - mówi ratowniczka.

  • Flamingi, łabędzie i inne dmuchane zabawki oraz materace

Teraz na topie są ogromne dmuchane materace o wymyślnych kształtach. Na polskich plażach jest ich mnóstwo, a plażowicze biorą chyba udział w konkursie na gabaryty podobnych gadżetów. Należy jednak pamiętać, że takie zabawki powstały z myślą o basenach.

Nad morzem albo jeziorem istnieje duże ryzyko zniesienia takiego materaca na głębinę. Ratownicy nie wiedzą, czy jest pusty, czy może jest na nim ktoś, kto potrzebuje pomocy. Warto też pamiętać, że materac bez “pasażera” rodzi podejrzenia, iż ktoś wpadł do wody i znajduje się w niebezpieczeństwie. Z tego powodu bardzo często uruchamiana jest niepotrzebna akcja ratunkowa.


fot.  suju-foto, Pixabay.com CC0

  • Niepilnowanie dzieci

Plagą polskich kąpielisk jest pomoc ratowników przy poszukiwaniu zabłąkanych dzieci. Rodzice często puszczają je samopas, tylko od czasu do czasu rzucając na pociechę okiem. Wystarczy jednak, że dziecko dostrzeże coś ciekawego kawałek dalej i wmiesza się w tłum, by przeżyć chwile prawdziwej grozy.

Ratownicy każde zgłoszenie o zaginięciu dziecka traktują jak potencjalne zagrożenie życia. Od razu rozpoczynają poszukiwania na plaży i w wodzie. Na szczęście większość takich przypadków to fałszywe alarmy, które jednak powodują niepotrzebne angażowanie służb.

Trzeba więc pamiętać, by nad wodą dziecko zawsze było w towarzystwie dorosłego. Dobrym pomysłem jest założenie opaski na rękę, na której będzie napisany numer telefonu opiekuna.

Szukasz rodzinnych noclegów nad wodą? Zobacz:
Familijne Domki

Familijne Domki

Pobierowo, ul. Ostrowska

Domki
Akceptujemy płatność Polskim Bonem Turystycznym
Maxcamp Kolor

Maxcamp Kolor

Międzywodzie, ul. Plażowa

Domki 10.0
Złota Plaża

Złota Plaża

Mielno, ul. Słoneczna

Domki 9.6
Akceptujemy płatność Polskim Bonem Turystycznym


Źródło: Wirtualna Polska


Następny artykuł Te plaże na Mazurach są...

Komentarze

Zobacz również

Biuro Obsługi Klienta

Infolinia:

801 000 781

poniedziałek - piątek, 8:00 - 18:00

Dotrzyj do 3 mln turystów
Dodaj swój obiekt

Sprawdź naszą ofertę!

Aplikacja dla właścicieli obiektów

Dowiedz się więcej