Totalna porażka, łazienka po wzięciu prysznica cała zalana, stęchlizna w całym pokoju, i zimno. Szczytem jest by goście musieli dogrzewać sie suszarką do włosów! Skończyło się na 1 nocy i wizycie na pogotowiu z zapaleniem węzłów chłonnych! Leki droższe niż pobyt. Właścicielka przez telefon obiecała zwrot kosztów za kolejną nieprzespaną noc natomiast "przemiły" mąż już nie był do tego skory. Radze wszystkim omijać szerokim łukiem ten domek a właścicielom przespać się 1 noc w tym cudnym bunkrze gdy za oknem 15 stopni.
Nikt nie ocenił jeszcze tej opinii
Ocenił standard:
-
pokoje:2/10
-
łazienki:2/10
-
obsługa:2/10
-
lokalizacja:4/10
-
jakość do ceny:4/10
-
zgodność z ofertą:2/10
Odpowiedź właściciela obiektu:Witam Panią kiedy dokonywała Pani rezerwacji wysłałam zdjęcia pokoju do którego Państwo przyjechali 19 lipca i mieli zostać do 21 lipca. Jest to okres wakacyjny i z reguły nie grzejemy w pokojach. Pragnę nadmienić że informowałam Panią ze pokój jest na parterze. W pokojach są koce. Niestety nie mogę zagwarantować słonecznej upalnej pogody. Tak obiecałam Pani zwrot kosztów przez telefon jednak w chwili bezpośredniej rozmowy z mężem stwierdziła Pani że jest chora i żąda zwrotu pieniędzy za drugą noc skarżąc się jedynie na zimno w pokoju. Mąż zaproponował nagrzanie w piecu jednak Pani kategorycznie odmówiła.
Negatywna opinia którą Pani wystawiła nie jest dla mnie obiektywna ponieważ została napisana w złości na skutek braku zwrotu 100 zł za kolejną noc którą Pani rezerwowała. Nie oddajemy zaliczki w przypadku rezygnacji z jednej nocy z powodu choroby. W chwili rozmowy z mężem nie wspomniała Pani nic o stęchliźnie i wylewającej się wodzie z brodzika.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Anna Czarnota