Dziś wróciliśmy z Ustronia, więc opinia na świeżo (sierpień 2017) pierwsze wrażenie było pozytywne, duży nowy plac zabaw dla dzieci, spory teren z miejscem do zaparkowania, miła Pani nas obsługiwała, wystrój nowoczesny, pokój ok, niestety za chwilę zaczęliśmy odkrywać jedną za drugą wady tego miejsca. Pierwsze.. mikroskopijna łazienka (w pokoju nr 20 - 3 osobowym), która była szerokości kabiny prysznicowej - ciężko było się w niej wytrzeć, a osoby o większej tuszy to miałyby problem, żeby się obrócić w okół własnej osi. Fugi oraz silikon przy prysznicu i umywalce - czarne. Szafa w pokoju z podwójnymi przesuwnymi drzwiami - niestety tylko jedna strona była ok, drugie drzwi się zacinały, także otworzyliśmy ją "na stałe" i mogliśmy używać tylko połowę. Następnie włączyliśmy mini TV, który pomigał parę minut po czym padł - wprawdzie po zgłoszeniu tematu Pan nam wymienił na inny lecz ten również długo nie pociągnął.. (już nawet nie zgłaszaliśmy). Reklamowanego na stronie sprzętu plażowego nie uraczyliśmy - jak pytałam Panią przy odbieraniu klucza, wspomniała, że kiedyś wszystkie pokoje miały sprzęt, ale teraz to nie wie, bo niektórzy wczasowicze sobie "pożyczają" ale myślałam, że może będzie cokolwiek - niestety. Następnie wybraliśmy po się po hasło do wifi (które powinno być dostępne wg opisów pensjonatu na portalach) okazało się, że internetu również nie ma. Już pierwszej nocy okazało się, że leżąc na jednym z łóżek czuć intensywny zapach pleśni (nawet już nie wiem skąd, przełożyliśmy po prostu poduszkę na drugą stronę łóżka). Dodatkowo, kiedy dziecku upadła pod łóżko zabawka - znalazło czyjeś majtki... (także gratulacje za sprzątanie). W świetlicy kilka przechodzonych zabawek, które wyglądały jakby zostawili je zapominalscy turyści. Stół do ping ponga i piłkarzyki - jak najbardziej, aczkolwiek nie znalazłam ani paletek ani piłeczek (ani pilota do tv). Na szczęście pogoda była ładna, więc nie było potrzeby korzystania z tych atrakcji. Stołówka? Nie najgorsza, ceny podobne jak u konkurencji. Obiad w porządku, na śniadanie dostaliśmy nie świeże pomidorki.. No i na koniec muszę wspomnieć o o kilku sytuacjach, które mi się nie spodobały, pani z obsługi z papierosem w ustach (na zewnątrz), jednego wieczora 3 osoby (w tym 2 z obsługi) pijące whisky (i palące papierosy) na tarasie z którego są drzwi do wszystkich pokoi (zaraz pod naszymi drzwiami), oraz ostatniego dnia pani z obsługi kłócąca się z kimś na forum.. (wszystkie te sytuacje na oczach naszych dzieci). Dodatkowo, fajny wspólny taras z meblami ogrodowymi.. do których poduszki wiecznie gdzieś złożone (musieliśmy je sami znaleźć i położyć), stara obdrapana kanapa.. i wiecznie przepełniony śmietnik (również pod naszymi drzwiami) nie robił dobrego wrażenia. Zresztą nie wiem czy w ogóle było tam sprzątane, bo jak jednego dnia ktoś rozsypał ryż i wylał coś, tak leżało to przez kolejne 2 dni. No i ostatnie. Na stronach jest napisane, że do plaży 300m, wystarczy spojrzeć na google maps, żeby zobaczyć, że conajmniej 500 (a biorąc pod uwagę, że zejście na plażę nie znajduje się lini prostej (do ul. Wiejskiej) i trzeba do niego dojść wychodzi jeszcze dalej (na to jednak byłam przygotowana, bo sprawdziłam to wcześniej). Podsumowując - miejsce z potencjałem, ale prowadzone byle jak. Słabe zainteresowanie stanem pokoi, czystością oraz zachowaniem personelu. Szkoda, bo miejsce w porządku, fajny plac zabaw, fajny nowoczesny wystrój. Niestety myślę, że za te same pieniądze można znaleźć lepsze warunki. Nie polecam.
Wyjazd: rodzinny
16 osób oceniło opinię jako pomocną
Ocenił standard:
-
pokoje:2/10
-
łazienki:2/10
-
obsługa:4/10
-
lokalizacja:8/10
-
jakość do ceny:4/10
-
zgodność z ofertą:2/10