Nie polecam.
Minusy, brak lodówki w pokoju, rowery których stan techniczny pozostawia wiele do życzenia, niebezpieczne dla dzieci wejście na zjeżdżalnie, arogancka, bezczelna i opryskliwa w wieku około 18 lat córka właścicielki w stosunku do gości. Miejsce gdzie nie można wypocząć i się zrelaksować z uwagi na nie miłą i nie przyjemną atmosferę stworzoną przez właścicieli.
Nikt nie ocenił jeszcze tej opinii
Ocenił standard:
-
pokoje:6/10
-
łazienki:8/10
-
obsługa:2/10
-
lokalizacja:2/10
-
jakość do ceny:4/10
-
zgodność z ofertą:4/10
Odpowiedź właściciela obiektu:Witam serdecznie.
Niestety nie mogę się zgodzić z tym co Panowie piszą. Chciałabym się odnieść do 'wieczornych rozmów' jak to zostało bardzo ładne ujęte. Jak dobrze pamiętam przyjechali Panowie wraz ze swoimi rodzinami do dwóch lub trzech pokoi na pierwszym piętrze. Codziennie na korytarzu od 22 do późnych godzin (podczas trwającej już dawno ciszy nocnej(regulamin))odbywały się imprezy, którym towarzyszył głośny śmiech i alkohol. Nie byłoby nic w tym złego, gdyby umieli się Państwo zachować jak przystało na dorosłych ludzi szanujących innych gości Villi Daira, szczególne o tak później porze. Podczas drugiej nocy Państwa pobytu postanowiłam grzecznie zapytać się czy mogliby się Państwo przenieść do jednego z pokoi, ponieważ jest już bardzo późno. W odpowiedzi na moją prośbę był wybuch śmiechu i przedłużenie imprezy o dodatkowe 2 godziny. Jestem osobą tolerancyjną i wyrozumiałą. Potrafię się zachować i uszanować wypoczynek Gości przyjeżdżających do Villi, jednak nie potrafię nadal zrozumieć zachowania z Państwa strony. Pomimo różnicy weku wypraszam sobie obrażanie mnie stwierdzeniami 'aroganckiej 18latki' ponieważ w tym wypadku widać, że osoba młodsza potrafi zachować się lepiej niż osoby powyżej 30 roku życia. Nadal uważam, że moja prośba o przeniesienie się do pokoju była na miejscu, co więcej zapytałam się grzeczne i nie było w tym ani grama bezczelności. Drugi niemiły incydent z Państwa udziałem to taki, że po oddaniu kluczy przez jednego z Panów, okazało się, że w łazience była wyrządzona szkoda. Niestety Pan z wielkim oburzeniem stwierdził, że to już było przed ich przyjazdem i na pytanie właściciela ' dlaczego Pan nie zgłosił szkody?' odpowiedział, że bał się posądzenia Go o jej wyrządzenie. Nie licząc się z tym, że po każdym pobycie gości dokładnie sprzątamy i sprawdzamy pokoje aby uniknąć właśnie takich sytuacji i nieprzyjemności. Właściciele wkładają w Ville bardzo dużo pracy oraz dbają aby Państwo w bezpieczny sposób i w miłej atmosferze wykorzystali swój urlop. Tym bardziej dziwi mnie to, że dla Państwa plac zabaw okazał się niebezpieczny, ponieważ nigdy nie było takich uwag, a podkreślam, że tym bardziej bezpieczeństwo Państwa pociech jest podstawą dla właścicieli ! Bardzo mi przykro, że zaistniała taka sytuacja. Mam nadzieję, że więcej nie będziemy mieli przyjemności się widzieć.
Pozdrawiam
Iza Niemyjska