Boże Narodzenie. Tradycje i zwyczaje na Warmii i Mazurach

Boże Narodzenie. Tradycje i zwyczaje na Warmii i Mazurach

Każdy region ma własne unikalne tradycje związane ze Świętami Bożego Narodzenia. Nie inaczej jest na Warmii i Mazurach – poznajmy bożonarodzeniowe zwyczaje kultywowane w tej części naszego kraju.

Przygotowania do Godnych Świąt


Święta Bożego Narodzenia poprzedzone są oczekiwaniem – adwentem – obejmującym cztery niedziele. Na warmińsko-mazurskiej wsi i małych miasteczkach już wtedy intensywnie przygotowywano się do nadchodzących uroczystości. W pierwszą niedzielę adwentu gospodynie przygotowywały wianki z jedliny, które ozdabiały czerwonymi wstążkami i wieszały u sufitu, ustawiając na nich świeczkę – w każdą kolejną adwentową niedzielę dodawały następne.

Podczas adwentu w regionie można było spotkać przebierańców – nazywano ich Szymonami, Klonami lub Napierkami – oraz chłopców z gwiazdą. Adwent kończyła msza, tzw. jutrznia na Gody. Odprawiano ją przed wschodem słońca w Wigilię i miała formę widowiska z pieśniami oraz inscenizacjami scenek z życia Jezusa.

Wigilia na Warmii i Mazurach


W kościele katolickim w Wigilię obowiązywał post – również tradycyjna wieczerza złożona jest z bezmięsnych dań. Jednak na dawnych ewangelickich Mazurach i katolickiej Warmii wigilia wyglądała zupełnie inaczej. Przede wszystkim nie zachowywano postu, na stołach w zamożnych domach królowały mięsa z pieczoną gęsią na czele. Obok nich stawiano chleby a także ciasta i różnego rodzaju słodycze.

Mieszkańcom Warmii i Mazur obca była tradycja dzielenia się opłatkiem. Upowszechnili ją dopiero w XX wieku katoliccy księża oraz osadnicy z innych regionów Polski.

Zwyczaj ubierania choinki również pojawił się późno – wcześniej w kątach izby stawiano snopy zboża, które symbolizowały dostatek, natomiast u stropu wieszano zielone gałązki jemioły lub jedliny. Gdy choinki zagościły już w warmińsko-mazurskich stawiano pod nimi talerze pełne jabłek, orzechów i łakoci oraz drobne upominki dla dzieci. Prezenty mazurskim szkrabom zostawiał Nikolus lub Pikolus (odpowiednik naszego Mikołaja), natomiast na Warmii chodził orszak sług z szemlem (siwym koniem). Korowód tworzył między innymi koń, niedźwiedź, koza oraz baba, którzy rozdawali prezenty, wcześniej sprawdzając znajomość modlitw.

Na Warmii i Mazurach znana była pasterka, nie odbywała się jednak o północy, a o piątej rano. Jedynie mieszkańcy warmińskich miasteczek uczestniczyli w mszy rozpoczynającej się o dwunastej w nocy.

Dwunastki


Dni pomiędzy Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli nazywano dwunastkami. Obowiązywało wiele zakazów dotyczących pracy, więc mieszkańcy regionu mieli więcej czasu na zabawę i wzajemne składanie składanie wizyt. Podczas dwunastek można było wywróżyć pogodę na cały rok, natomiast panny wykorzystywały magiczny czas, by dowiedzieć się więcej o swoim zamążpójściu.

Wróżby i wierzenia


Poza dwunastkami także wigilijny wieczór miał magiczną moc. Wierzono, że w tym czasie ziemię odwiedzają dusze zmarłych, aby sprawdzić, czy odwiedzili oni chatę, posypywano ławy i podłogi piaskiem w nadziei, że pozostawią oni swój ślad. Zostawiano im również resztki wieczerzy oraz ogień, by mogły się ogrzać.

Pozostałościami wigilii dzielono się również ze zwierzętami gospodarskimi. Podobnie jak obecnie wierzono, że w ten jeden wieczór mówią ludzkim głosem, ale podsłuchiwanie ich rozmów miało przynieść gospodarzowi dużego pecha.

fot. geralt / Pixabay.com CC0

Komentarze

Dziękujemy za dodanie komentarza i witamy w serwisie Nocowanie.pl


W celu aktywacji konta i publikacji dodanych treści, prosimy o kliknięcie
w przycisk "Aktywuj" widoczny w wiadomości, którą wysłaliśmy na podany adres
e-mail.

Dziękujemy za dodanie komentarza w serwisie Nocowanie.pl


W celu aktywacji komentarza, prosimy o kliknięcie w przycisk "Aktywuj" widoczny w wiadomości, którą wysłaliśmy na podany adres e-mail.',

Zobacz również