Mikroskopijny nieklimatyzowany, nie grzeszący przesadną czystością pokoik w standardzie hostelu robotniczego w cenie 300 zł/noc to ordynarne przegięcie i naciągactwo.
Rzeczywistość radykalnie odbiegająca od opisu, który często decyduje o wyborze miejsca, portal "nocowanie" częściej powinien sprawdzać stan faktyczny, bo jego rekomendacje są również brane przy wyborze).
Łazienka 1,5 m2 z mikrozlewem i kabiną prysznicową, z której nie odpływała woda (po szybkim natrysku woda przelewała się przez próg w kabinie).
Brak mydła, brak żelu , brak szamponu.
Jedzenie to kolejna epicka porażka - ceny 3-gwiazdkowe ale posiłki niestrawne: zupełnie nieugotowane, kamienne ziemniaki, niedosmażone, wpółsurowe "polędwiczki babci jakiejśtam" - prawie 50 zł za taki shit to jakiś kosmos.
Nawet zachwalana w opisach i ulicznym banerze pizza, to twardy gniot, na którym ktoś oszczędzał nawet na dodatkach (szynka + salami) - na 32 cm naliczyłem aż 7 plasterków.
Mięsno-warzywny pieróg kazimierski był nawet dość smaczny - ale jego ocena może nie być zbyt obiektywna, gdyż po wielogodzinnej podróży byliśmy po prostu bardzo zmęczeni i głodni.
Kawa - z ekspresu - przyzwoicie mocna, choć ziarna kawy z tych możliwie najtańszych.
Parking przed obiektem to pole do popisów dla zawodowców - sztuką było tu wjechać a jeszcze większą wyjechać - tak ciasno i wąsko, auta na styk. Powinno tu stać nie więcej, jak 5 - stało 9 odcinając sobie nawzajem możliwość ruchu.
Podsumowując:
nawet jeśli jesteście wytrawnymi globtroterami i potraficie zadowolić się małym - omijajcie to miejsce - nie jest ono warte uwagi. Ceny i standard nieadekwatne do jakości.
To bezczelna kpina z klienta i niebywała chciwość, nic więcej.
To standard w krajach arabskich. W Polsce to wstyd i żenada.
Wyjazd: rodzinny
4 osoby oceniły opinię jako pomocną
Ocenił standard:
-
pokoje:2/10
-
łazienki:2/10
-
obsługa:4/10
-
wyżywienie:2/10
-
lokalizacja:6/10
-
jakość do ceny:2/10
-
zgodność z ofertą:2/10