Polacy nadal wyjeżdżają na ferie, ale tną koszty - dane z rezerwacji 2026
Z analizy rezerwacji w serwisie Nocowanie.pl wynika, że turyści wciąż najchętniej wybierają góry, jednak coraz częściej szukają tańszych kierunków, skracają pobyt
i rezygnują z dodatkowych kosztów, takich jak wyżywienie.
Góry nadal są numerem jeden, ale niekoniecznie w centrum kurortu
Największym zainteresowaniem w tegoroczne ferie zimowe cieszą się klasyczne kierunki narciarskie: Zakopane, Krynica-Zdrój, Szczyrk, Białka i Bukowina Tatrzańska, Wisła oraz Karpacz. Coraz popularniejszy staje się również Kraków, który zyskuje na znaczeniu jako baza wypadowa w góry Kraków jako baza wypadowa w góry. Nad morzem najczęściej wybierane są Kołobrzeg i Gdańsk, natomiast osoby szukające oszczędności decydują się na mniejsze miejscowości, takie jak Darłówko, Łeba czy Niechorze.
Pierwsza tura ferii oblegana. Potem robi się luźniej
Najmocniejsza jest pierwsza tura ferii (19 stycznia – 1 lutego). W tym czasie obłożenie noclegów sięga ok. 70% w Krynicy-Zdroju, 66% w Białce Tatrzańskiej oraz ok. 60% w Zakopanem i Wiśle. W Karkonoszach i Sudetach między innymi w Karpaczu, Szklarskiej Porębie, Dusznikach czy Zieleńcu – wynosi zwykle 30–35%. W drugiej turze (2–15 lutego) dostępność noclegów jest wyraźnie większa, a po 16 lutego, w trzeciej turze ferii, obłożenie w wielu miejscowościach spada poniżej 40%, z wyjątkiem największych stacji narciarskich.
Różnice sięgąją nawet kiluset złotych
Średnio czteroosobowa rodzina płaci za cztery noce bez wyżywienia ok. 1 550–1 600 zł. W Tatrach i Beskidach koszt ten rośnie do ok. 1 800 zł, nad morzem wynosi ok. 1 685 zł, a w Bieszczadach spada do ok. 1 285 zł.
Średnie ceny noclegów w topowych kurortach górskich są wyraźnie zróżnicowane: ok. 86 zł za osobę za noc w Karpaczu, 108 zł w Szczyrku, 112 zł w Zakopanem i Krynicy-Zdroju oraz aż 148 zł w Białce Tatrzańskiej – jednej z najdroższych lokalizacji tego sezonu. Tańsze alternatywy to miejscowości położone tuż obok kurortów, takie jak Biały Dunajec, Murzasichle czy okolice Karpacza, gdzie ceny zaczynają się od 82–97 zł, a także Bieszczady – np. Wetlina (ok. 71 zł) czy Ustrzyki Dolne (ok. 83 zł).
Rok do roku najmocniej podrożały Białka Tatrzańska (+34%), Krynica-Zdrój (+17%) i Szczyrk (+8%). Jednocześnie są kierunki, gdzie ferie są tańsze niż przed rokiem, m.in. Wisła (-15%), Bukowina Tatrzańska (-9%) i Kościelisko (-2%). Nad morzem ceny w Kołobrzegu i Gdańsku utrzymują się obecnie na poziomie 90–105 zł za osobę za noc, podczas gdy w mniejszych miejscowościach można znaleźć oferty w okolicach 70 zł.
– Jesteśmy tydzień przed rozpoczęciem ferii, więc ceny mogą się jeszcze zmieniać w zależności od województwa i tury wyjazdów – komentuje Agnieszka Rzeszutek, ekspert Nocowanie.pl. – Na razie jesteśmy jednak dobrej myśli – już teraz liczba rezerwacji jest o 4,5% wyższa niż o tej samej porze w 2025 roku, co pokazuje, że zainteresowanie zimowym wypoczynkiem w kraju pozostaje bardzo duże.
Jak Polacy tną koszty? Krócej, bez wyżywienia i poza szczytem
Na końcowy koszt wyjazdu największy wpływ ma lokalizacja i wyżywienie. Noclegi blisko centrum, stoków i głównych atrakcji są wyraźnie droższe, nawet przy podobnym standardzie. Do tego dochodzą koszty wyżywienia – śniadanie to zwykle 25–40 zł za osobę dziennie, a obiadokolacja 40–60 zł, co dla rodziny 2+2 oznacza dodatkowo kilkaset złotych.
Dlatego turyści coraz częściej wybierają apartamenty z aneksem kuchennym, noclegi bez wyżywienia oraz skracają pobyt z tygodnia do 3–4 nocy. Dane Nocowanie.pl pokazują, że na starcie sezonu średnia wartość rezerwacji spadła rok do roku o ok. 8%.
– Ferie 2026 pokazują, że Polacy nie rezygnują z wyjazdów, ale dużo uważniej liczą koszty – podkreśla Rzeszutek. – Coraz częściej wybierają miejscowości położone tuż obok topowych kurortów, stawiają na apartamenty bez wyżywienia lub obiekty o nieco niższym standardzie, które oferują dobry stosunek ceny do jakości.. W takich warunkach wygrywają obiekty oferujące rozsądną cenę, dobrą lokalizację i prostą rezerwację online.
Komentarze