
Noclegi na uboczu Dom Pstrąga Wetlina
Rewelacyjny
18 opinii1 008 zł
UWAGA: W 2020 roku schronisko Chatka Puchatka zostało rozebrane. Bieszczadzki Park Narodowy (który wygrał spór o własność schroniska z PTTK) przystąpił do gruntownej przebudowy obiektu. Wartość inwestycji szacuje się na 4 mln zł.
Schronisko PTTK Chatka Puchatka jest najwyżej położonym polskim schroniskiem górskim i jedną z głównych atrakcji dla turystów wędrujących po Bieszczadach. To obowiązkowy punkt dla każdego, kto wybiera się w Bieszczady. Znajduje się na samym szczycie Połoniny Wetlińskiej, skąd rozciągają się przepiękne widoki na Bieszczady po stronie polskiej, jak i ukraińskiej.
Samo wejście na Połoninę Wetlińską nie należy do najłatwiejszych. Niemalże od samego początku (z Wetliny) prowadzi szlak czerwony, który pnie się pod górę. Chatka Puchatka stanowi punkt docelowy.
Warto podkreślić, że Chatka powstała w połowie XX wieku i stanowiła początkowo wojskowy punkt obserwacyjny. Jako schronisko funkcjonuje od 1967 roku i prowadzi je Ludwik Pińczuk.
Chatka Puchatka oferuje usługi noclegowe, jak i gastronomiczne. Znajduje się tu również świetlica. Chatka Puchatka funkcjonuje przez cały rok. To miejsce dla wytrwałych turystów, gdyż nie ma tu prądu, kanalizacji, wody bieżącej. Wszystko dostarczane jest z odległego źródła. Schronisko oferuje napoje zimne i gorące, słodycze, jak i drobne gorące przekąski. Warto tu choć raz w życiu być. Schronisko o każdej porze roku wygląda bajkowo!

Rewelacyjny
18 opinii1 008 zł

Dobry
4 opinie386 zł

Rewelacyjny
1 opinia364 zł
Jeśli masz jakieś pytania lub potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się z naszym Biurem Obsługi Klienta
Niestety moja opinia to bardzo skromna brak wody w toalecie za czym idzie brak możliwości skorzystania z toalety TOI TOI przepełnione bardzo cuchnące bardzo skromne menu w stosunku do innych schronisk ktoś się powinien za to zająć
Bardzo uboga oferta , brak wody w wc
Po wspinaczce na szczyt do Chatki Puchatka dostałam pyszna kawkę. Bardzo miły obsługa Polecam
Piękne miejsce.
Ciasno, brak wody w toalecie, zjeść nie ma co - zupy chociażby nie można zwykłej nagotować? Stoi pani za bufetem sprzedaje uśmiech, herbatę i marsa z dużym narzutem - wszystko. Takie sobie schronisko, znam lepsze..