Co wziąć na jesienną wyprawę?

Co wziąć na jesienną wyprawę?

Przed nami październik i listopad, czyli nie najgorszy czas na wypad za miasto. Ktoś pozbiera tam grzyby, ktoś zajmie się łowieniem ryb. Do tego spacery z psem, wszystkie odcienie pastelowej żółci i jesienna melancholia. Jeśli lubicie takie rzeczy, to pakujcie się, bukujcie pokoje albo planujcie noclegi gdzieś w zamglonych lasach. A jak nie wiecie, co na taką jesienną wyprawę zabrać, rzućcie okiem na naszą listę.

Jesienna wyprawa i lista najpotrzebniejszych rzeczy


Będzie najprzejrzyściej, jeśli przed wyprawą stworzymy listę rzeczy, które jesienią warto mieć przy sobie. Pakując się będziemy odhaczać kolejne pozycje. Jaki turystyczny sprzęt powinien tam trafić? Oto propozycje jakie przygotował zespół combat.pl.

Odzież, czyli ubieramy się „na cebulkę”


W poradnikach outdoorowych i survivalowych możemy często przeczytać, że odzież powinniśmy na siebie zakładać warstwami. Ma to sporo sensu, zwłaszcza jesienią, gdy pogoda bywa kapryśna. Raz jest ciepło i parno, a chwile później leje i wieje. Metoda „na cebulkę” pozwala jakoś się na to przygotować. Jeśli jest nam za gorąco, pozbywamy się po prostu jednej z warstw. Gdy jest chłodno, zakładamy dodatkową. Proste i skuteczne.

Jeśli szukacie odzieży trekkingowej, lub innego wyprawowego sprzętu, zajrzyjcie na combat.pl. Znajdziecie tam sporo wartych uwagi rzeczy. 

Termobielizna


Bielizna termoaktywna jest ważna o tyle, że będąc pierwszą z warstw przylega do naszego ciała. Powinna więc wchłaniać i odprowadzać pot, tak, by ten swobodnie odparowywał. Ponadto nie powinna drażnić naszej skóry, uciskać jej i obcierać. Rozglądajmy się więc za egzemplarzami uszytymi z poliestru, poliamidu lub elastanu zawierającymi domieszkę jonów srebra (mają antybakteryjne właściwości) lub z dodatkiem wełny merynosów, dzięki której bielizna zapewnia większy komfort termiczny. 

Polar lub sweter


Prócz bielizny potrzebujemy przynajmniej dwóch dodatkowych warstw: grzewczej oraz chroniącej przed wiatrem i deszczem. Omówmy je pokrótce.

Zacznijmy od klasycznego wełnianego swetra. Przyda się nam zwłaszcza w wrześniu i na początku października, gdy temperatura dzienna oscyluje koło 15 stopni.

Późną jesienią musimy przygotować się na ukąszenia chłodnego wiatru, poranne przymrozki, a nawet niespodziewane opady śniegu. W takich okolicznościach bardzo dobrze sprawdzi się wspomniany polar. Jest on dość praktyczny, a w cieplejsze dni możemy traktować go nawet jako odzież wierzchnią. Kolejną zaletą polarów są materiały, z których się je szyje. Dobrze odprowadzają wilgoć i błyskawicznie schną.

Kurtka, ponczo, peleryna


Ostatnia warstwa, zewnętrzna, chroni nas, jak łatwo zgadnąć, przed deszczem i wiatrem. Tu najlepiej sięgnąć po kurtkę posiadającą oddychające membrany. Pamiętajmy, że współczynnik wodoodporności podaje się w milimetrach słupa wody – im wartość ta jest wyższa, tym wolniej odzież nasiąkać będzie wodą. Kurtka, która nas interesuje powinna charakteryzować się wodoodpornością przynajmniej 8000 mm – sprawdzi się podczas opadów o średnim i dużym natężeniu.

Jeśli chcemy przygotować się na oberwanie chmury, do plecaka wrzućmy pelerynę przeciwdeszczową lub ponczo. Sprzęt jest lekki i zajmuje niewiele miejsca. W trakcie ulewy podziękujemy samym sobie, że byliśmy aż tak przezorni i spakowaliśmy go gdzieś do bocznej kieszeni.

Plecak




fot. materiał partnera

Nasze graty trzeba jednak gdzieś spakować. W grę wchodzi wyłącznie plecak –wygodny, odpowiednio pojemny i wytrzymały. Będziemy go taszczyć na grzbiecie, moknąć z nim, wnosić na szczyty, znosić w doliny, a czasem wykorzystywać jako poduszkę. Zadbajmy więc, by dobrze układał się na plecach. Jeśli będzie uwierał i irytował, nawet najprzyjemniejsza wędrówka szybko stanie się koszmarem. Zwróćmy też uwagę na pasy nośne – niech przylegają do naszego ciała i raczej ułatwiają nam życie, niż je utrudniają.

Buty


Kolejna niezwykle ważna, a być może najważniejsza, kwestia. Wybierając się na jesienną wyprawę nie kupujmy butów nowych. Rozchodzenie ich będzie prawdziwym koszmarem. Już lepiej wyciągnąć z dna szafy stare trapery. Dobre obuwie trekkingowe charakteryzuje się grubą, amortyzującą stopę podeszwą oraz wysoką cholewką, która usztywnia kostkę i chroni ją przed skręceniem. Przed rozpoczęciem wyprawy nie zapomnijcie o zaimpregnowaniu obuwia.

Namiot, śpiwór i karimata





fot. materiał partnera

Jeśli planujemy nocować w terenie, namiot, śpiwór i karimatę po prostu musimy mieć. Chcąc wyspać się w tzw. terenie przygodnym (czyli byle gdzie), ale na polu namiotowym również, będziemy potrzebowali sprzętu o odpowiednich właściwościach grzewczych i termoizolacyjnych. Jest to istotne zwłaszcza, gdy wypad planujemy późną jesienią. Przyjrzyjmy się więc uważnie parametrom śpiwora (tu powinna nas interesować temperatura komfortu), a zamiast cieniutkiej karimaty wybierzmy matę samopompującą lub coś z grubej pianki.

Namiot możemy zastąpić tarpem lub nawet zwykłym brezentem z oczkami, który, z pomocą elastycznych linek, rozwiesimy między drzewami. Ale ta technika przeznaczona jest raczej dla miłośników sztuki przetrwania.

Nóż lub scyzoryk





fot. materiał partnera

Nóż to instrument uniwersalny i niezbędny każdemu, kto zapuszcza się w dzicz. Jeśli nie jesteśmy miłośnikami zaostrzonej stali, wybierzmy jakiś tańszy model – gdy się zapodzieje, nie będzie żalu. Jeśli jednak jesteście maniakami lub potrzebujecie naprawdę solidnego sprzętu, sięgnijcie po Ka-Bary, Victorinoxy lub podobne „majchry” z wyższej półki.

Ciekawą opcję jest scyzoryk. Mnogość narzędzi i funkcji z pewnością pozwoli poradzić sobie z wieloma nieprzewidzianymi sytuacjami. Wybierając scyzoryk zwróćmy oczywiście uwagę na jego wagę i rozmiar. Liczmy się z tym, że wersja rozbudowana będzie dość masywny. Jeśli nie zależy nam na kombinerkach, śrubokręcie lub pile do metalu, sięgnijmy po model podstawowy. Możemy też pójść na kompromis i wybrać bardziej uniwersalny komplet, dajmy na to trzywarstwowy.

Latarka




fot. materiał partnera

Tu wszystko jest chyba, nomen omen, jasne. Jesienią bywa po prostu ciemno, więc źródło światła może się przydać. Kupując latarki najlepiej sprawmy sobie od razu dwa modele: słabszą czołówkę i klasyczną, „ręczną” latarkę o mocy powyżej 100 lumenów.

Ta pierwsza przyda się, jeśli zamierzamy spać pod namiotami lub w domku kempingowym, Dzięki precyzji, dyskretności i regulowanej mocy latarka czołowa wyświadczy nam nie jedną przysługę. Latarki ręczne mogą zaś być zaopatrzone w magnes lub haczyk. Takie podwieszone pod tropikiem lub stropową belką cudo pomoże nam uporać się z bałaganem w plecaku lub z… blackoutem.

A propos balckoutów. W dzisiejszych wojennych czasach są one jak najbardziej prawdopodobne. Wniosek z tego taki, że latarki z pewnością przydadzą się nam również w domu. To dodatkowy powód, by się w nie zaopatrzyć.

Apteczka


A w niej bandaże, gazy, coś do odkażania ran, środki przeciwbólowe i przeciwbiegunkowe, folia termiczna, a dla miłośników survivalu tabletki do odkażania wody.

Termos




fot. materiał partnera

Do plecaka wrzućmy również termos. Gorąca kawa, przyjemnie rozlewająca się po żołądku i grzejąca zmarznięte dłonie z pewnością podniesie nasze morale podczas długich, jesiennych wędrówek. Wybierając termos, zastanówmy się przede wszystkim nad objętością. Niektóre modele mają również ciekawe dodatki – na przykład ekstra kubek, pokrowiec z karabińczykiem itp.

Kaloryczny prowiant


O klasycznym suchym prowiancie – kanapkach, konserwach itp. – rozpisywać się nie zamierzamy. Prócz niego warto na podorędziu mieć batony energetyczny czekoladę, orzechy, sezamki, chałwę i podobne „kondensaty kaloryczne”. Bardzo szybko dodadzą nam sił i podniosą (upadającego) ducha.

I to by było na tyle. Zdajemy sobie sprawę, że nie wyczerpaliśmy tematu. Niemniej, na powyższej liście pojawiło się sporo naprawdę niezbędnych rzeczy. Jeśli którejś Wam brakuje, zajrzyjcie na combat.pl i czym prędzej zaopatrzcie się w nią.

Do zobaczenia na szlaku!
Materiał partnera

Następny artykuł Świąteczny wypoczynek jak z...

Komentarze

Zobacz również

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli masz jakieś pytania lub potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się z naszym Biurem Obsługi Klienta


Dotrzyj do 3 mln turystów
Dodaj swój obiekt

Sprawdź naszą ofertę!