Rząd kontra przedsiębiorcy. Czy hotele ponownie zostaną zamknięte?

Rząd kontra przedsiębiorcy. Czy hotele ponownie zostaną zamknięte?


Hotele i inne obiekty noclegowe zostały otwarte na okres próbny. Rząd zdecydował się złagodzić obostrzenia pod warunkiem utrzymania reżimu sanitarnego. Przedsiębiorcy odetchnęli z ulgą, jednak nie na długo. Liczba zachorowań na koronawirusa rośnie, a to może być przyczyną ponownego zamknięcia hoteli. Przedsiębiorcy mocno się temu sprzeciwiają.

Przedsiębiorcy z branży hotelarskiej bardzo długo czekali na luzowanie obostrzeń. Kiedy w końcu okazało się, że hotele i obiekty noclegowe mogą znów przyjmować gości, rząd zastrzegł, że będzie to okres próby. Obiekty funkcjonują w ścisłym reżimie sanitarnym, jednak w związku z rosnącą liczbą zachorowań na COVID 19, przedsiębiorcy boją się, że hotele znów zostaną zamknięte.

Jak tłumaczy rzecznik rządu Piotr Müller, dalsze decyzje dotyczące ewentualnego przywrócenia restrykcji po 28 lutego będą zależały od danych epidemiologicznych. A wszelkie decyzje zostaną przekazane przez rząd w połowie przyszłego tygodnia.


Wiatrakowo

Wiatrakowo

Kazimierz Dolny, ul. Cholewianka

Pensjonaty 9.6
Akceptujemy płatność Polskim Bonem Turystycznym
Pensjonat Polana

Pensjonat Polana

Karpacz, ul. Sarnia

Pensjonaty 9.6
Akceptujemy płatność Polskim Bonem Turystycznym
Góralskie Domki

Góralskie Domki

Szczawnica, ul. Sopotnicka

Kwatery i pokoje 9.6


Przedsiębiorcy mówią stanowcze NIE dla ponownego zamknięcia hoteli


Zgodnie z zapowiedzią, polski rząd może ponownie zamknąć hotele i stoki narciarskie, jeżeli liczba nowych zakażeń będzie się zwiększać. Niestety, liczba zachorowań na koronawirusa ciągle rośnie. A w związku z tym, rośnie także strach wśród przedsiębiorców, właścicieli obiektów noclegowych. Bo nie mają oni pewności, jak długo jeszcze będą pracować.

Wicepremier Jarosław Gowin zaprosił największe organizacje zrzeszające hotelarzy na spotkanie, by wspólnie porozmawiać o problemach branży. Przedsiębiorcy obawiają się jednak, że wkrótce nastąpi ponowne zamknięcie obiektów noclegowych. A oni kolejnego zamknięcia nie wytrzymają.

- Jeżeli decyzje państwa miałyby opierać się w głównej mierze na sprytnie skadrowanych obrazkach z nielegalnego, weekendowego zgromadzenia w jednym mieście czy z kilku stoków, to byłoby to głęboko niesprawiedliwe - mówi Jan Wróblewski, współzałożyciel sieci Zdrojowa Hotels w rozmowie z money.pl.


Zdaniem przedsiębiorców z branży hotelarskiej, wzrost zachorowań na koronawirusa jest efektem otwartych galerii handlowych, nie hoteli, które funkcjonują zaledwie od kilku dni. Poza tym, obiekty noclegowe, szczególnie te większe są ciągle kontrolowane, nie ma więc możliwości, by nie przestrzegać reżimu sanitarnego. Jak tłumaczą przedsiębiorcy, od pierwszych dni odmrożenia hoteli sanepid przeprowadził ok. 3 tys. kontroli. Przy czym warto wspomnieć o tym, że nieprawidłowości wykryto zaledwie w pojedynczych przypadkach.

Właściciele obiektów noclegowych mówią wprost o tym, że trzeciego zamknięcia branża nie przeżyje. Są też spore obawy o to, że wiele hoteli nie doczeka tegorocznego sezonu letniego.

Mamy już dość – mówią przedsiębiorcy. I nie ma się co dziwić tak ostrym reakcjom. Przypomnijmy, że obiekty noclegowe były zamknięte przez cały grudzień i styczeń. Straty związane z wynajmem kwater podczas Świąt Bożego Narodzenia czy ferii zimowych są więc nie do odrobienia. Dla sporej części, szczególnie tych mniejszych obiektów noclegowych, ponowne zamknięcie będzie jednoznaczne z likwidacją.




Komentarze

Zobacz również