„Restart” ciała i duszy

Nieco staromodnie brzmiące słowo „uzdrowisko” kojarzy się z wewnętrznym spokojem, łagodnym leczeniem i kompleksową pielęgnacją. Ośrodki spa&wellness w Austrii łączą atmosferę tradycyjnych miejscowości uzdrowiskowych z najnowocześniejszymi trendami i urządzeniami - od supernowoczesnych saun, przez pełne doznań kąpiele, po najwymyślniejsze zabiegi medyczne.

Charakterystyczną cechą łączącą wszystkie tradycyjne austriackie uzdrowiska jest przedrostek „Bad”, stanowiący niemalże tytuł szlachecki znanych i cenionych kurortów takich jak: Bad Aussee, Bad Bleiberg, Bad Blumau, Bad Gastein, Bad Gleichenberg, Bad Goisern, Bad Hall, Bad Ischl, Bad Leonfelden, Bad Sauerbrunn, Bad Schallerbach, Bad Schönau, Bad Tatzmannsdorf, Bad Vigaun, Bad Vöslau, Bad Zell... Nieliczne zaś wyjątki potwierdzają regułę i zawierają cząstkę „Bad” w swej nazwie, tak jak położony w Dolnej Austrii kurort Baden.

 

Już za czasów rzymskich ciepłe wody siarkowe uchodziły za balsam uzdrawiający skórę i krwioobieg, dlatego „rzymskie termy”, gdzie kuracjusze i turyści doświadczają ich dobroczynnego wpływu, w pełni zasługują na swoją nazwę. Cesarz Franciszek I w latach 1796-1834 spędzał w Baden prawie każde lato i uczynił z niego swoją letnią rezydencję. Kiedy sto lat później otwarto tu pierwsze w Austrii uzdrowiskowe kasyno, Baden urosło do rangi jednej z najważniejszych miejscowości uzdrowiskowych Austrii.

 

Opinia, iż niedogodności kuracji należy łagodzić wszelkimi możliwymi sposobami, królowała nie tylko w urzekającym swoją biedermeierowską architekturą Baden. To wyjaśniałoby pochodzenie określenia „Kurschatten” (dosłownie „cień kuracjusza”), oznaczającego osobę umilającą komuś czas podczas kuracji. Eseista Anselm Vogt pisał: „Podczas kuracji wiele rzeczy ulega zmianom, nawet prawa fizyki. Cień staje się jedynym światłem”. W czasach, gdy nie znano jeszcze samochodów, komórek ani telewizji, rozrywki dostarczały, dość paradoksalnie, uzdrowiskowe cukiernie (Kurkonditorei). Także dziś, pomimo wszechobecnego rygoru diet, cukiernie te mają się dobrze i należą do najsławniejszych w Austrii - tak jak wiedeńska cukiernia Oberlaa, cukiernia Ehrenberger w Gars am Kamp czy legendarny „Zauner” w Bad Ischl, gdzie już „cesarze operetki” Franz Lehár, Emmerich Kálmán, Robert Stolz und Oscar Straus delektowali się słodkim deserem Zaunerstollen. Wiele lat później Romy Schneider i jej matka Magda wpisały do księgi gości: „Było pięknie i słodko, niestety musimy jeszcze... (wejść w nasze ubrania)“.

 

Bad Ischl pełniło dawniej rolę miejsca spotkań śmietanki towarzyskiej Wiednia, która przyjeżdżała tu na kuracje i letni wypoczynek. Wiedeńczycy wynajmowali lub budowali własne wille, co zaowocowało intrygującą mieszanką miejskiej architektury i sielskich elementów wpisanych, także dziś, w obraz miasta. Tak jak przed wielu laty, tak i dziś, wody solankowe, wydobywane w tej letniej rezydencji cesarza, wpływają zbawiennie na drogi oddechowe, układ ruchowy i trawienny, a także łagodzą dolegliwości podbrzusza. Bez cesarza Franciszka Józefa prawdopodobnie nie byłoby cieszącego się światową sławą kurortu Bad Ischl, ale kto wie, czy bez Bad Ischl Franciszek Józef w ogóle przyszedłby na świat. Arcyksiążę Franciszek Karol, wraz ze swoją pochodzącą z Bawarii małżonką Zofią, doczekali się syna dopiero po zastosowaniu się do zaleceń znanego doktora z Ischl – Franza Wirera.

 

Warto wspomnieć, że już dużo wcześniej, odrobinę pomijany przez historyków, doktor Josef Götz leczył za pomocą wielce skutecznych ciepłych kąpieli solankowych robotników z pobliskiej kopalni cierpiących na bóle pleców i choroby skóry.

 

W Bad Hall (w języku celtyckim „hall“ oznacza sól) dobroczynny wpływ solanki jodowej znany jest od wieków. Jod jest składnikiem mineralnym niezbędnym do produkcji hormonów trzustkowych. Pomaga ponadto w walce z bakteriami, wirusami i grzybami, koi dolegliwości związane z drogami oddechowymi, wzmacnia tkankę łączną, a także pomaga w schorzeniach oczu i chorobie zwyrodnieniowej stawów. W Bad Hall znajdziemy najsilniejsze w Europie Środkowej naturalne złoża solanki jodowej, przepełnione tradycją hotele, nowoczesne śródziemnomorskie termy oraz prężnie działający teatr: doskonałe połączenie relaksu i pełnego atrakcji pobytu w uzdrowisku.

 

Nie tylko solanki jodowe i siarkowe, ale także i bagna posiadają leczniczą moc. Dzięki nim Bad Leonfelden należy do najbardziej lubianych kurortów w Austrii. Błoto wykorzystywane w terapii jest tu w dalszym ciągu wydobywane ręcznie. Wydziela ono duże ilości ciepła i drogocennych związków mineralnych: dobrodziejstwo, które naprawdę czuć w kościach. Kuracja w Bad Leonfelden zalecana jest przy zaburzeniach przemiany materii, problemach z krążeniem, chorobach serca i naczyń krwionośnych, a także w schorzeniach układu kostnego i ruchowego. Pochodząca z regionu Mühlviertel w Górnej Austrii wyborna wędzona wędlina, Karreespeck, oraz znajdująca się tu fabryka firmy Kastner, producenta pysznych pierników, to kolejne argumenty na poparcie teorii o łączeniu kuracji uzdrawiającej z przyjemnościami życia.

 

Bad Tatzmannsdorf został obdarowany przez naturę potrójnie: znajdziemy tu lecznicze bagna, uzdrawiającą wodę zawierającą dwutlenek węgla, a także przyjemne, gorące wody termalne. W połączeniu z całą paletą doskonałych terapii, Bad Tatzmannsdorf zapewnia odpoczynek ciału i duszy. O ile w innych kurortach kuszą nas cukiernie, o tyle w Burgenlandzie (podobnie jak w Bad Vöslau w Dolnej Austrii!) na pokuszenie wodzą młode wina - Heurigen i Buschenschanken. Ale wino to przecież także środek leczniczy...

 

Środkiem leczniczym istotnie przepisywanym przez lekarzy są wytryskujące w Warmbad Villach, wykorzystywane już w czasach celtyckich do wzmacniania sił obronnych organizmu, wapniowo-magnezowo-wodorowęglanowe wody termalne o temperaturze 29 °C.

 

Głęboko pod ziemią za sprawą wysokiej temperatury i dużego ciśnienia woda zmienia swoje właściwości fizyczne, dzięki czemu podczas kąpieli leczniczych organizmowi dostarczane są bodźce, które pozytywnie wpływają na wegetatywny układ nerwowy, gospodarkę hormonalną oraz przemianę komórkową. Aż 40 milionów litrów wody termalnej wpływa dziennie do basenów, w których niemalże u źródła możemy zażywać kąpieli i doświadczać dobroczynnej mocy leczniczego zdroju.

 

„Gaz” i „radioaktywny”: oba słowa kojarzą sie raczej negatywnie. A mimo to Gasteinertal zawdzięcza swoją międzynarodową sławę właśnie szlachetnemu gazowi – radonowi, którego łagodna, naturalna radioaktywność pozytywnie wpływa na nasze ciało. Radon występuje w sztolniach oraz ulatnia się z wody termalnej, a poprzez drogi oddechowe i skórę przedostaje się do naszego organizmu. Pobudza jego system obronny, a naturalne ciepło poprawia krążenie.

 

Skuteczność oferowanych przez Gastein kuracji jest znacząca: zmniejszenie dolegliwości oraz poprawę jakości życia odczuwa nawet do 90% pacjentów. Terapią radonową skutecznie leczy się przede wszystkim chroniczne dolegliwości aparatu ruchowego, dróg oddechowych oraz skóry. Już w średniowieczu Europę obiegała wieść o leczniczej mocy term w Gastein. Prymitywne warunki zażywania kąpieli i problemy ze znalezieniem odpowiedniego noclegu nie zrażały ani książąt ani wysokich dostojników kościelnych, którzy licznie podejmowali trudy dalekiej i uciążliwej podróży. Także i w późniejszych latach zwierzchnicy państwowi i prominenci przyjeżdżali tłumnie do luksusowych hoteli Gasteinertal, na przykład do wybudowanego w klasycznym stylu „Fin de Siècle“ hotelu Grand Park Hotel w Bad Hofgastein czy Grand Hotel de l’Europe w Bad Gastein, który za sprawą swych dziesięciu pięter zaliczany był do największych i najnowocześniejszych hoteli Monarchii Austro-Węgierskiej. Dziś Bad Gastein to nowoczesny, wyposażony w doskonały sprzęt medyczny kurort. Kiedy jednak spacerujemy po położonym niedaleko wodospadu centrum miasta, dawny świat ożywa na nowo.

 

Mimo że większość stosowanych w austryjackich uzdrowiskach kuracji została gruntownie przebadana pod kątem medycznym, skuteczność działania wód, bagien i powietrza nadal owiana jest lekką mgiełką tajemnicy. Regenerujące i odnawiające działanie kuracji nie polega jedynie na odpoczynku i wzmacnianiu, ale także na dostarczaniu organizmowi leczniczych bodźców, które oddziaływują na wszystkie nasze zmysły. Po prostu „restart“ ciała i duszy.

 

 

Źródło: www.austria.info

Komentarze

Zobacz również